Sztuczna inteligencja jest już integrowana w praktycznie wszystko: od wyszukiwarek internetowych, przez telefony i samochody, po odkurzacze, pralki czy zmywarki. Czy jednak można jej wystarczająco ufać, by stanowiła ona o naszych decyzjach czy wyborach? Wszystko zależy od tego jakie decyzje podejmujemy, o czym dokładniej w artykule.
Nie każde AI jest takie samo
Obecnie mamy wiele rodzajów sztucznej inteligencji (i zaawansowanych algorytmów) które znajdują swoje zastosowanie w różnych obszarach technologii. Najpopularniejszym modelem jest generatywne AI (genAI). Może ono służyć do generowania nowych treści takich jak teksty, obrazy, muzyka czy kod.
Czy można ufać sztucznej inteligencji? Problem halucynacji AI
Czy można ufać sztucznej inteligencji? Dowiedz się kiedy warto korzystać z chatbotów, a kiedy lepiej zasięgnąć pomocy specjalisty.
GenAI opiera się na już stworzonej przez człowieka treści i zmienia ją w taki sposób aby jak najlepiej pasowała do pytania. Specjalnie jednak wyżej zaznaczyliśmy słowo „nowych”, ponieważ to nie jest nic nowego, a jedynie zmiana już istniejących treści. Nie otrzymamy zatem od AI całkowicie nowego motywu muzycznego czy obrazu w nowym stylu, a jedynie kombinację tych już istniejących.
Istnieją jeszcze inne rodzaje sztucznej inteligencji, które służą głównie analizie danych i podejmowaniu konkretnych działań na podstawie wcześniej wyuczonych schematów. Takie AI spotkamy np. w autonomicznych samochodach czy innych urządzeniach które muszą przeanalizować obecną sytuację i podjąć decyzję o działaniu.
Halucynacja AI, czyli niezauważalne wprowadzanie w błąd
Chatbotom AI takim jak ChatGPT, Gemini czy Perplexity zdarza się halucynować, czyli pisać o czymś, co po prostu nie jest prawdą. Jednak bot będzie przekonany, że to jest prawda i przedstawi tą wiadomość w taki sposób, że nie będziemy w stanie wykryć tego kłamstwa. Błędy możemy napotkać nawet gdy zadamy jakieś pytanie czysto matematyczne. AI może pomylić kolejność wykonywania działań, a potem bronić swojej odpowiedzi zmyślając kolejne argumenty.
Jednak sztuczna inteligencja bywa przydatna przy nauce. Modele są cały czas rozwijane aby zmniejszyć występowanie zjawiska halucynacji do minimum. Dzięki temu, może czasem być świetnym narzędziem do pomocy w zrozumieniu zadania z matematyki czy przedstawieniu faktów geograficznych.
Nie zaleca się jednak korzystania z tak zwanego przeglądu AI od firmy Google. Ten model bardzo często halucynuje, co bardzo często prowadzi do widocznych błędów.
Dodatkowy termin matury wg przeglądu od AI
Przez długi czas odpowiedzią przeglądu od AI na pytanie „Co jeśli umrę na maturze” było stwierdzenie że powinno się złożyć wniosek o przystąpienie do egzaminu w terminie dodatkowym. Jest to świetny przykład tego, jak AI pomieszało fakty i próbowało je przedstawić w przekonujący sposób. W dniu pisania artykułu nie udało mi się już jednak uzyskać tej samej odpowiedzi – Google prawdopodobnie zauważyło ten błąd.

Czy można w takim razie ufać AI?
Wszystko zależy od tego, do jakiego celu przeznaczamy sztuczną inteligencję. W autonomicznych samochodach większość czynności jest powtarzalna, łatwa do wytrenowania. Jeżeli pieczemy ciasto, to wiele serników czy drożdżowców ma podobne proporcje składników, tutaj też raczej nic złego nas nie spotka. Jednak gdy chodzi o interpretację przepisów, pomoc medyczną czy księgowość: lepiej zasięgnąć pomocy specjalisty. Osoba pracująca w danym zawodzie będzie miała potrzebne doświadczenie, a przede wszystkim aktualną wiedzę aby nam pomóc.
Halucynacja AI jest zjawiskiem coraz rzadszym, ale nadal dosyć powszechnym, dlatego nie warto opierać swoich działań na odpowiedzi chatbota. Często człowiek, tym bardziej zaznajomiony z tematem, będzie miał lepsze argumenty niż sztuczna inteligencja.
Zobacz też: Wpływ AI na wzrost cen elektroniki – Czy w 2026 czeka nas drożyzna? Jak rynek pamięci RAM wpłynie na ceny elektroniki [ANALIZA]